Układ jest sprzyjający — ten tydzień zapowiada się jako czas, w którym warto działać, a nie czekać. Zaczyna się od karty Dziesiątka Monet, a domyka Siódemka Buław — czyli od dziedzictwo do obrona. Dla znaku Ryby to podpowiedź, żeby nie oceniać całości po pierwszych dniach.
Ryby w tarocie
Ryby wchłaniają nastroje cudzych spraw i noszą je jak własne. Patronuje im Księżyc — karta drogi we mgle, na której lęki mieszają się z przeczuciami. To znak o największej naturalnej wrażliwości na karty i jednocześnie najbardziej narażony na ich nadinterpretację.
Karty wody wzmacniają wszystko, co Ryby już czują. Kiedy wypadają trzy naraz, rozkład warto odłożyć na dzień i przeczytać jeszcze raz na spokojnie.
Karty ziemi — Cesarzowa, Hierofant, Świat — działają jak podłoga pod stopami. W rozkładach tego znaku niemal zawsze oznaczają konkret, o który warto oprzeć decyzję zamiast o nastrój.
Ryby czy ryba — skąd bierze się nazwa
Nazwa znaku brzmi Ryby, w liczbie mnogiej, choć w mowie potocznej równie często pada „ryba”. Liczba mnoga nie jest przypadkiem: w konstelacji są dwie ryby płynące w przeciwne strony i związane wstęgą za ogony — i dokładnie tak rysuje się symbol tego znaku. Obie formy dotyczą tego samego okresu, od połowy lutego do połowy marca.
Skąd bierze się ten rozkład
Karty dla znaku Ryby są losowane raz na okres, nie przy każdym wejściu na stronę. Ten sam rozkład zobaczysz rano i wieczorem — zmieni się dopiero wraz z nowym okresem (tygodniowy).
Interpretacja składa się z dwóch części: znaczenia karty, które jest stałe i napisane raz, oraz zdania wiążącego kartę z Twoim znakiem — ono zależy od relacji żywiołów i od tego, czy karta odpowiada twierdząco. Nic tu nie jest ogólnikiem pasującym do każdego znaku.
Jeśli wolisz wybrać karty własną ręką i zadać konkretne pytanie, postaw pełny rozkład — horoskop pokazuje ton okresu, rozkład odpowiada na pytanie.
Zadaj własne pytanie
Horoskop mówi o okresie. Rozkład mówi o sprawie — wskaż karty sama i zapytaj wprost.