Sennik
Dziennik snów
Sny zapisują się w tej przeglądarce i nigdzie indziej. Nie wysyłamy ich na serwer, nie mamy do nich dostępu, a wyczyszczenie danych witryny kasuje je bezpowrotnie.
Zapisz sen
Najlepiej zaraz po przebudzeniu — sen blednie w kilkanaście minut. Nie musisz pisać ładnie ani całymi zdaniami.
Zapisane sny
Co się powtarza
Powtarzalność jest jedyną rzeczą, którą dziennik snów naprawdę pokazuje. Nie znaczy, że sen się sprawdzi — znaczy, że wracasz do tej samej sprawy.
Po co prowadzić dziennik snów
Nie po to, żeby sprawdzać, czy sny się spełniają. Po to, żeby zobaczyć, co wraca. Pojedynczy sen o wężu nie mówi prawie nic — ale wąż, który przychodzi trzeci raz w ciągu miesiąca, mówi, że jakaś sprawa jest otwarta i że wiesz o niej więcej, niż sobie przyznajesz. To jedyna rzecz, którą dziennik snów naprawdę pokazuje, i jedyna, którą tutaj liczymy.
Zapisuj zaraz po przebudzeniu
Sen blednie w kilkanaście minut i nie da się tego obejść. Badania nad fazą szybkich ruchów gałek ocznych tłumaczą przy okazji, dlaczego sny nad ranem pamiętamy najdokładniej — budzimy się wtedy wprost z fazy, w której powstają. Nie znaczy to, że są trafniejsze. Znaczy, że masz je jeszcze w pamięci.
Nie musisz pisać ładnie. Trzy słowa zapisane od razu są warte więcej niż akapit odtworzony wieczorem — a właśnie ta odtworzona wersja jest tą, w której pamięć dopisuje sens, którego w śnie nie było.
Nic z tego nie wychodzi z Twojej przeglądarki
Wszystkie serwisy, które oferują dziennik snów, żądają w zamian konta i wysłania treści snu na serwer. Ten nie wysyła niczego: wpisy leżą w pamięci lokalnej Twojej przeglądarki, tak samo jak historia rozkładów. Nie mamy do nich dostępu, nie da się ich odzyskać na innym urządzeniu, a wyczyszczenie danych witryny kasuje je bezpowrotnie. To jest cena tej prywatności i uczciwie o niej mówimy.
Sen pokazuje obraz. Karty odpowiadają na pytanie
Jeśli ten sam sen wraca, sprawa jest otwarta. Rozkład pozwala zapytać o nią wprost.
Tarot — 3 karty